Śledząc z ciekawością postępy Rybnickiego Okręgu Wodorowego ROW 2.0, czyli projektu realizowanego przez Miasto Rybnik i Politechnikę Śląska, napotkaliśmy informację o budowie Laboratorium “Eko-Dom Energia” – jednorodzinnego domu na terenie Kampusu. Ze zdziwieniem odkryliśmy, że działka przekazana w celu realizacji tego projektu jest… zadrzewioną częścią popularnego Parku Tematycznego nad Nacyną, im. Adama Fudalego. Idąc tym tropem przeanalizowaliśmy faktyczny wpływ Eko-Domu na Park i… na ile jest to eko pomysł.
Projekt „Eko”-domu, sporządzony przez Politechnikę Śląską, stoi w sprzeczności z zasadami zrównoważonego projektowania architektonicznego, którego fundamentalną zasadą jest minimalizowanie negatywnego wpływu na środowisko. Działka wyznaczona przez UM Rybnik nie jest odpowiednia dla realizacji zrównoważonego projektu, a sam projekt w obecnej formie jest dla Politechniki wizerunkowym obciążeniem.
Zaprezentowany Eko-Dom promuje niekorzystne praktyki projektowe:
- bezzasadną i łatwą do uniknięcia wycinkę dojrzałych drzew,
- ograniczanie bioróżnorodności,
- promuje architekturę zaburzającą historyczny kontekst urbanistyczny,
- wykorzystanie wysokoemisyjnych materiałów budowlanych,
- promuje transport indywidualny w centrum miasta,
- prezentowana koncepcja nie oferuje kulturowej wartości dodanej.

Projekt Eko-Domu łamie zapisy Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, Uchwały o Parku Kulturowym z 2024, Paktu Architektoniczno-Urbanistycznego Dla Klimatu, przyjętego przez Stowarzyszenie Architektów Polskich (SARP).

Projekt badawczy Politechniki winien nie tylko spełniać postulaty Paktu, ale wychodzić poza nie, a kwota 6.000.000 PLN wystarczy, aby zrealizować prawdziwie ekologiczny projekt. Wykorzystajmy okazję, aby zademonstrować, jak budować z najmniejszym kosztem dla środowiska.


- Budujmy tam, gdzie już jest nieprzepuszczalna powierzchnia. Budujmy bez naruszania drzewostanu i bez utraty bioróżnorodności
- Wybierzmy inną działkę z poszanowaniem układu urbanistycznego Kampusu i adekwatną dla funkcji mieszkalnej.
- Budujmy z bioregionalnych, organicznych materiałów, np. drewna, rozwijając lokalne rzemiosło. Wspierajmy innowacyjne budownictwo cyrkularne, czyli np. mapowanie i wykorzystanie lokalnych materiałów rozbiórkowych. Generujmy innowacje z korzyścią dla Miasta Rybnik.
- Dbajmy o lokalne, najkrótsze łańcuchy dostaw materiałów budowlanych. Wspierajmy lokalnych rzemieślników i wytwórców, a nie koncerny produkujące cement i beton – najmniej ekologiczny z dostępnych materiałów budowlanych.
- Pytajmy o podstawy: co badamy za pomocą domku jednorodzinnego w centrum miasta? Tutaj odrzucamy nieodpowiedzialny scenariusz wspomagania budownictwa jednorodzinnego, odpowiadającego za rozlewanie się miast, oraz gigantyczne koszty społeczne i infrastrukturalne dla samorządów. Rozumiemy, że projekt ma na celu badanie alternatywnych źródeł niskoemisyjnych dla istniejących domów, mitygując negatywne aspekty Urban Sprawl. Pozostaje pytanie o zasadność lokalizacji projektu w centrum miasta, zaburzającej wskaźniki badawcze.
W dobie kurczących się zasobów naturalnych gigantyczny tzw. wbudowany ślad węglowy betonu, brak poszanowania dla przestrzeni publicznej i urbanistyki zabytkowego układu, brak konsultacji ze stroną społeczną i brak poszanowania dla istniejącej zieleni i dojrzałych drzew jest negatywnym świadectwem dla osób i instytucji zaangażowanych w ten proces.
Potraktujmy ten projekt jako prawdziwie ekologiczne wyzwanie, a nie zwykły greenwashing. Jest jeszcze czas na wybór alternatywnej działki i na inny projekt.
Opracowanie: Karolina Sznajder