Staw Buczkowiec — charakter rybny i przeciwpożarowy. Krajobraz piękny choć nie całkiem dziki.
Stare mokradło — znane nam od kilkudziesięciu lat, czasami bywało wysuszone na pieprz. W tym roku dzięki bobrom żyje w pełni swoim mokrym życiem. Piękno jak z filmów przyrodniczych i starych bajek o utopcach. Dzikość w całej pełni.
Świeże mokradło — przestrzeń zalanego lasu. Trochę oznak działania bobrów. Hałas ptaków i żab. Sosnowa plantacja dziczeje w przyśpieszonym tempie dzięki bobrom i wodzie. Te sosny mają zgodnie z Bazą Danych o Lasach 53 lata. Efekt „wow”! Nie można oczu oderwać. Chciałoby się tu zostać na dłużej.
No i jeszcze dwie bobrowe tamy – nic wielkiego. Te zagradzające większe cieki są dla dużej grupy wędrowców słabo dostępne. Kliknij obrazek by zobaczyć kolejny slajd, a potem „Esc” by wrócić do artykułu.
Jest i obrazek z bobrami z telefonu spotkanego po drodze miłośnika przyrody. Zdjęcie bobrom robił około godziny szóstej rano.
Jest jeszcze para kasztanowców w środku lasu. Odmierzają czas matur nie gorzej niż w miejskich parkach.
Zobacz to razem z nami 30 maja. Start o 10:00 z miejsca parkowania pojazdów przy ulicy Sumińskiej w Zwonowicach.
Twórzmy społeczność opowiadającą się za ochroną przyrody w lasach i miastach. Bierzmy udział w konsultacjach społecznych zawsze po stronie przyrody. Największym zagrożeniem naszego komfortu i bezpieczeństwa jest bezmyślne niszczenie przyrody nawet wtedy gdy uzasadniane jest ochroną "bezpieczeństwa publicznego". Kiedy zniszczymy całą przyrodę o bezpieczeństwie publicznym nie będzie mowy.
Kuźnia Raciborska już szykuje tereny zalewowe nad Rudą pod zabudowę!
Na Kencerzu budować mieszkań nie wolno, ale lobbować za budową suchego polderu w jego miejsce można. Ile domów da się wybudować na terenach zalewowych wzdłuż całej Rudy!
W Rybniku ochrona przyrody nie przesłania PREZYDENTOWI głównego celu, jakim jest bezpieczeństwo, zdrowie i pomyślność ludzi.
"Informuję, że wszystkie podejmowane przez Miasto Rybnik działania w zakresie ochrony przyrody są wynikiem planowania, w którym nadrzędnym celem jest zawsze bezpieczeństwo i zdrowie mieszkańców, ochrona ludzi i mienia przed realnymi zagrożeniami."
– napisał prezydent Piotr Kuczera w odpowiedzi na interpelację radnego Mariusza Węglorza w sprawie niszczenia miejsc wartościowych pod względem przyrodniczym.
Tylko czy niszczenie przyrody w takim przypadku nie obróci się lada moment przeciwko tym chronionym przez prezydenta ludziom?
„Współpraca” Kuźni Raciborskiej i Rybnika w zasiedlaniu terenów zalewowych wzdłuż Rudy nie odwróci trendów wyludniania się obu miast i gmin. Ale nieodwracalnie stracimy przyrodę Kencerza widoczną na zdjęciach poniżej. Jej miejsce zajmie wielki dół wysypany białym kamieniem i dodatkowa grobla z urządzeniami do zalewania tego terenu.
Czy na pewno chcemy zastąpienia cennego przyrodniczo terenu dołem białych kamieni?
Nawet jeśli nie chodzimy tam na spacer?
Oto jedno z kilku pism UM w Rybniku do RDOŚ w Katowicach ponaglające do decyzji pozwalającej zniszczyć bobrową tamę na potoku z Przegędzy.
Oczami wyobraźni po przeczytaniu zaznaczonego fragmentu pisma UM w Rybniku do RDOŚ w Katowicach widzę niezmienione niczym rozlewisko bobrowe przy Starej Banie! Wprawdzie w przepuście pod nasypem nie ma już bobrowej tamy, ale na wlocie do przepustu widzę sprytne urządzenie spiętrzające wodę do poziomu z początku bieżącego roku. Może nawet widzę jeszcze możliwość regulacji tego poziomu, aby przygotować się na okres prognozowanych nawalnych deszczy. Czy to nie byłoby racjonalne i „ludzkie” podejście jednocześnie do potrzeb oszczędzania wody i potrzeb ochrony przeciwpowodziowej tak kluczowej dla domostw, które Urząd Miasta pozwolił stawiać na terenach zalewowych?
Czy moja wyobraźnia i wiara w dobre intencje Urzędu Miasta w Rybniku jest za duża?
W nagłówku artykułu wykorzystano zdjęcie Magdaleny Gościniak Podziewskiej zrobione 19 marca 2026 roku. Autorka zestawiła poziom wody w tym miejscu w końcu lutego 2026 (widoczny na zdjęciu trzymanym w ręce) ze stanem po usunięciu bobrowej tamy.
Analiza zasadności prowadzenia prac w górnym biegu Nacyny w kształcie zaproponowanym przez PGG
Zagrożenia powodziowe czy może zagrożenia podtopieniami wynikają na tym terenie bezpośrednio z działalności KWK Rydułtowy, która prowadząc eksploatację na zachód od ul. Sportowej oraz pomiędzy ul. gen. Stanisława Maczka oraz ul. Sportową doprowadziła do powstania zalewiska bezodpływowego. Przed okresem prowadzenia eksploatacji w tym rejonie rzeka Nacyna miała możliwość swobodnego spływu.
Ilustracja 1. Dolina Nacyny na zachód od ul. Sportowej, ok. 2008 r., źródło Google Earth
Ilustracja 2. Dolina Nacyny na zachód od ul. Sportowej, ok. 2016 r., źródło Google Earth, widać postępujące osiadanie terenu i nasilające się podtopienia
Ilustracja 3. Dolina Nacyny na zachód od ul. Sportowej, ok. 2020 r., źródło Google Earth, widać postępujące osiadanie terenu i nasilające się podtopienia
Po 2020 r. rozpoczęto zasypywanie powstałego tu zalewiska masami ziemnymi. Tego typu działalność bez żadnej wątpliwości jedynie zmniejsza możliwości retencyjne rzeki, a nie jest działaniem „przeciwpowodziowym”. Jest sprawą oczywistą, że każda zabudowa, zasypanie doliny rzecznej zmniejsza jej pojemność. Woda odpłynie z tego terenu, owszem, ale skumuluje się w dolinie poniżej.
Ilustracja 4. Dolina Nacyny na zachód od ul. Sportowej, ok. 2025 r., źródło Google Earth, widać zasypanie niecki i zalewiska masami ziemnymi
Ilustracja 5. Teren na zachód od ul. Sportowej zasypany masami ziemnymi — nadsypanie terenu w oczywisty sposób niweluje istnienie terenu zalewowego. Numeryczny Model Terenu, https://mapy.geoportal.gov.pl/
Zgodnie z mapami zagrożeń powodziowych, publikowanymi przez RZGW (ISOK Powodzie), zagrożenie w tym miejscu jest znikome, ogranicza się jedynie do zasypanej już niecki (niecka została nadsypana, więc w tym miejscu więc już nie ma zagrożenia powodziowego). Na przebiegu rzeki od ul. Sportowej aż do rejonu ul. Wodzisławskiej dolina rzeki Nacyny jest w zdecydowanej większości wolna od zabudowy. Zagrożenie powodziowe wykazywane jest tu głównie w samym korycie rzeki. Jedynie w kilku miejscach zalewy są nieco szersze, np. niewielki fragment na zachód od ul. Ludwika Zamenhofa i na północ od ul. Tomasza Zana.
Ilustracja 6. Mapa obszarów szczególnego zagrożenia powodzią Q=1% wg https://wody.isok.gov.pl/imap_kzgw/, rejon pomiędzy granicą z miastem Rydułtowy oraz ul. Górnośląską
Większe tereny zagrożeń powodziowych występują dopiero na wschód od ul. Wodzisławskiej, a w szczególności w rejonie centrum miasta, na północ od ul. Targowej.
Ilustracja 7. Mapa obszarów szczególnego zagrożenia powodzią Q=1% wg https://wody.isok.gov.pl/imap_kzgw/, rejon ul. Wodzisławskiej, po stronie wschodniej widnieje jeszcze niezasypany zbiornik Kielowiec (obecnie zlikwidowany)
Ilustracja 8. Mapa obszarów szczególnego zagrożenia powodzią Q=1% wg https://wody.isok.gov.pl/imap_kzgw/, rejon centrum miasta w rejonie ul. W. Reymonta, ul. Targowej i ul. Rzecznej
Oczywistym jest, że regulacja rzeki, wycinka drzew, zasypanie niecki bezodpływowej wpłynie na zwiększony odpływ wody z rejonu Niewiadomia i Niedobczyc, co doprowadzi do zwiększenia zagrożenia powodziowego w centrum miasta.
Gospodarka w dolinie Nacyny prowadzona jest nierozważnie, o czym świadczy fakt zasypania odpadami pokopalnianymi rejonu na zachód od ul. Wodzisławskiej czy obecne zasypanie niecki na zachód od ul. Sportowej. W rejonie ul. Wodzisławskiej w dolinie rzeki usypano hałdę o wysokości ok. 10–12 m ponad poziom doliny (rzędna koryta rzeki ok. 232 m n.p.m., rzędna hałdy ok. 242–245), dla Nacyny pozostawiając tylko wąskie koryto. Ta działalność prowadzona przez podmiot górniczy prawdopodobnie w latach 90. XX w. i na początku XXI w. znacząco zmniejszyła możliwości retencyjne doliny rzeki.
Ilustracja 9. Zasypana odpadami dolina Nacyny na zachód od ul. Wodzisławskiej, Numeryczny Model Terenu; https://mapy.geoportal.gov.pl/
Ilustracja 10. Dolina Nacyny w tym samym miejscu na początku lat 60 XX w. — jeszcze niezasypana odpadami; źródło: https://geoportal.orsip.pl
Podobnie możliwości retencyjne doliny Nacyny (w tym przypadku jednego z jej dopływów — Dopływu z Popielowa i Dopływu z Michałkowic) zmniejszyło zasypanie odpadami zbiornika Mośnik — Kielowiec o powierzchni ok. 10 ha, które miało miejsce w latach 2024–2025.
Ilustracja 11. Zbiornik Mośnik — Kielowiec przed zasypaniem, powierzchnia ok. 10 ha; źródło: Google Earth
Ilustracja 12. Zbiornik Mośnik – Kielowiec w trakcie zasypywania w 2024 r.; obecnie (02’2026) jest już niemal całkowicie zasypany odpadami. Zbiornik stanowił cenne siedlisko płazów i ptaków;; źródło: Google Earth
W artykule z dn. 30 stycznia 2026 r. pt. „To jedyny uzasadniony wariant”. PGG tłumaczy wycinkę prawie 250 drzew nad Nacyną (https://www.rybnik.com.pl/wiadomosci,to-jedyny-uzasadniony-wariant-pgg-tlumaczy-wycinke-prawie-250-drzew-nad-nacyna,wia5-3266-64146.html; dostęp 31.01.2026) rzecznik prasowa PGG uzasadnia prowadzone prace następująco: „Usunięcie istniejącego drzewostanu w skarpach rzeki wynika z potrzeby zapewnienia swobodnego przepływu wody w korycie rzeki, a także swobodnego dostępu do rzeki na potrzeby wykonania robót oraz działań w sytuacji zagrożenia powodziowego. Wobec powyższych założeń jest to jedyny uzasadniony wariant”.
Tego typu stwierdzenie — nawet po pobieżnym przeanalizowaniu faktów — jest oczywistą nieprawdą. Istnieje szereg innych rozwiązań, które mogły być tu zastosowane, np. realizacja kanałów ulgi (drugiego koryta), budowa jednego lub kilku zbiorników retencyjnych czy nawet po prostu pozostawienie doliny rzecznej w stanie bez zabudowy w formie łąk czy pastwisk. Tego typu realizacje były z powodzeniem stosowane nawet w Średniowieczu i tym bardziej nie powinny być problemem przy uwzględnieniu współczesnej techniki i stanu wiedzy.
Obieg wody w przyrodzie stanowi zespół naczyń połączonych, a gospodarka dolinami rzecznymi powinna obejmować całość zagadnień uwzględniających istniejące uwarunkowania. Nie można zasypać części doliny rzecznej i oczekiwać, że woda nie znajdzie sobie miejsca w jej dolnym biegu. Tak działają najprostsze zasady matematyki i fizyki, dostępne każdemu, kto uczęszczał przynajmniej do szkoły podstawowej.
— Tomasz Miłowski, specjalista ds. ochrony środowiska
Chyba tylko wspólny obszar...
A jednak rowerzyści jadący szeroką rowerostradą po zakończeniu remontu nie zobaczą niczego, co opisano w przewodniku. Nie będą też mieli żadnego drzewa, które dałoby cień
Czyżby piły spalinowe do wycinki drzew były za tanie? No bo skoro urzędnicy zdobyli rekordowe dofinansowanie na tę inwestycję, to trzeba to maksymalnie wykorzystać. Pieniądze trzeba wydać, robiąc jak największe zmiany w otoczeniu. Pieniądze nie mogą się zmarnować.
Jedyne stanowisko lilii złotogłów w Rybniku? E tam. Zarząd Zieleni Miejskiej posieje trawę, posadzi hortensje, zasadzi trochę drzewek typu kulka na patyku i będzie git. W dofinansowaniu, które zdobyliśmy, to się zmieści.
Grunt, że pan prezydent będzie mógł kolejną wstęgę przeciąć, a Radio 90 i Telewizja TVT zrobią super materiał.
Czy Rybniczanie doczekają się w swoim mieście inwestycji, która weźmie pod uwagę zastaną przyrodę i uwzględni ją w efekcie końcowym?
Czy zewnętrzny pawilon restauracyjny na rynku nie utrudnia wam delektowania się pięknem tego miejsca? Jeśli gotowi jesteście przystać na taki „nowy” krajobraz, to pomyślcie, co będzie, jak wszyscy restauratorzy na rynku wybudują swoje pawilony?
Z kolei w sercu Parku Tematycznego nad Nacyną — czy nie odczujecie utraty drzew w krajobrazie między siedzibą Radio 90 i główną promenadą? Co poczujecie, kiedy kolejne drzewa w tym rejonie obumrą po zasypaniu ich korzeni?
Czy nie wydaje się wam to działaniem dewastującym (na długo albo na zawsze) niepowtarzalny, historyczny krajobraz Rybnika? Zniszczeniem czegoś, co należy przede wszystkim do lokalnej wspólnoty. To ciągle są „nasze widoki”, nasza pamięć. Dobro wspólne całej rybnickiej społeczności.
Drzewa — przeznaczone teraz przez Politechnikę Śląską do wycinki — stanowią historyczną kontynuację czasów, kiedy w ich cieniu zdrowieli górnicy leczeni w szpitalu brackim.
Przypomnijmy — w tym roku mija dokładnie 140 lat od otwarcia szpitala oraz założenia ogrodu szpitalnego dla lepszej rekonwalescencji leczonych tu pacjentów, głównie górników i ich rodzin. Podobnie jak w Paryżu, Marsylii, Florencji, Pizie i Wiedniu, także w Rybniku utworzono przy szpitalu park terapeutyczny. A znaczenie natury w procesie zdrowienia podkreślał już Hipokrates, twierdząc, że „medicus curat, natura sanat” (lekarz leczy, natura uzdrawia). Chyba zbyt rzadko uświadamiamy sobie, jak wielką wartość ma fakt, że to ciągle jest ten sam park. Ten stary, przyszpitalny park, który nie tylko nadal nam służy, ale jest świadectwem zaawansowania cywilizacyjnego tych, którzy tu byli przed nami. Tworząc park, zadbali także o nas, bo ten zielony obszar daje nam to, co dawał ludziom półtora wieku temu — odpoczynek, tlen, cień, chwilę ucieczki od hałasu i spalin. Czy to możliwe, że jest nam wszystko jedno, w jakiej kondycji jest „nasz park”, od którego dostajemy (odkąd pamiętamy) tak bardzo wiele za niemal nic?
Koszty utrzymania zieleni? Toż to kropla wobec oceanu korzyści, jakie płyną z zielonego serducha w naszą stronę, do naszych głów, płuc i krwi.
Kto chce zniszczyć krajobraz parku? Politechnika Śląska — śląska uczelnia mająca dbać o rozwój technologiczny i zapewnić dobrą przyszłość Ślązakom? Naprawdę? W imię jakiegoś EKOLABORATORIUM, dla którego w kilka minut udało się znaleźć w pobliżu kilka mniej kontrowersyjnych lokalizacji?
Dlaczego więc geszefciarski pawilon i drastyczna wycinka przydarzają się Rybnikowi? Czy urzędnikom UM i samorządowi nie wystarcza determinacji w dbaniu o nasze dziedzictwo?
Kierunki ochrony zostały przecież wzmocnione ustanowieniem parku kulturowego „Centrum Starego Rybnika”. Park funkcjonuje już ponad rok. Pawilon postawiono tuż przed jego ustanowieniem. Obszar chroniony pokrywa się z dobrze zachowanym, zabytkowym układem urbanistycznym. W jego obrębie szczególnej ochronie podlegają ślady pierwszej lokacji miasta (tuż obok osady sprzed lokacji), a także zamek z końca XIII wieku. Rybnik kształtował się właśnie tu, od średniowiecza po erę industrialną. Rybnicka starówka, jako całość, jest cennym dobrem wspólnym, bo kochamy stare centrum właśnie za to, że jest… stare. Za to, że budynki zatrzymały w sobie (dziedzictwo niematerialne) i samymi sobą (dziedzictwo materialne) dawne czasy. Dzięki temu mamy tu coś bardzo swoistego, kwintesencję rybnickości, genius loci (duch miejsca).
Rynek jest obszarem, gdzie budynki i zieleń są strażnikami lokalnej tożsamości i pamięci o tych, którzy byli tu przed nami. Niejako dokumentują ciągłość (także symbolicznie) wielopokoleniowych rodów i rodzin rybnickich, dając obraz trwania miasta jako społeczności. To jest wyjątkowe w skali Górnego Śląska, gdzie większość miast nie ma takiego mocnego świadectwa historycznego continuum.
Mimo tej wyjątkowości i ciekawego (także dla przyjezdnych) lokalnego dziedzictwa jest to najbardziej problematyczny dla ochrony krajobrazu, zabytków oraz zieleni fragment miasta. Niestety, nie wszyscy dostrzegają wyjątkowe „wartości dodane” tego miejsca, no chyba że stanowią one darmową promocję, bo są „świetnym tłem” dla robienia biznesu, który dzięki temu atrakcyjnemu otoczeniu i widokom zyskuje na prestiżu. Za nic, bo „korzystanie” z krajobrazu kulturowego, budowanego z linii widokowych wyznaczonych wieki temu — pierzeje rynku, czy architektoniczne dominanty — jest darmowe!
Nie ma za to opłat ani podatków. Lecz, aby widoki te chronić dla przyszłych pokoleń, w wyjątkowych obszarach miast obowiązują określone regulacje. Tymczasem w Rybniku ani prawo, ani dziedzictwo nie robią na niektórych przedsiębiorcach, a nawet na Politechnice Śląskiej, żadnego wrażenia. Miasto jest dla nich niczym kolonia, z której można czerpać zyski w sposób niczym nieograniczony i próbują go kształtować nie zważając na zastany ekosystem. Nie dyscyplinuje ich nawet zdwojona ochrona prawna ustanowiona dla centralnej przestrzeni miejskiej, która po pierwsze wynika z wpisu do rejestru (rynek), a po drugie z ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami (park kulturowy). W przypadku Parku Tematycznego nad Nacyną dodatkowo Politechnika Śląska projektuje, planuje i rozpisuje przetargi wbrew ustaleniom MPZP.
Co poszło nie tak? Z miłości do Rybnika, jego pięknych widoków i drzew, musimy to pilnie sprawdzić. Skoro miasto samo nie radzi sobie, to tym wpisem dajemy sygnał, aby pobudzić ruch społecznego przeciwdziałania zawłaszczaniu lub/i niszczeniu kolejnych zabytkowych przestrzeni miasta. Konieczne jest ustalenie faktów i rozpoczęcie działań zapobiegających dalszemu bezprawnemu unicestwianiu historycznej tkanki miasta.
Dlatego wysłaliśmy do prezydenta miasta wniosek o dostęp do informacji publicznej celem określenia aktualnego stanu prawnego pawilonu na rynku, a kopie skierowali do urzędów z racji swej roli najbardziej predystynowanych do zaprowadzenia porządku architektonicznego w mieście.
Tekst przygotowany przez Staszka Bulandrę we współpracy z Małgorzatą Tkacz-Janik, Karoliną Sznajder i Joanną Bulandra.
Miasto Rybnik obecnie pracuje nad aktualizacją Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego, w skrócie MPZP. Zapisy zawarte w MPZP są decydujące dla przyszłości danego terenu, np. czy istniejąca zieleń zostanie zachowana, czy też będzie ją można wyciąć pod budowę kolejnego supermarketu.
Aktualne projekty planów, proponowane przez Urząd Miasta, w znacznej części przeznaczają tereny zielone i zadrzewione pod zabudowę i zalanie betonem jako parkingi. Zdecydowaliśmy wziąć udział w konsultacjach MPZP i zachęcamy do działania z nami!
Przygotowaliśmy przykładowe wnioski dla terenów wyznaczonych przez urzędników jako Zebrzydowicka, Kotucza i Budowlanych (patrz mapka poniżej). Zagrożone zabudową są m.in zieleniec przy ul. Grunwaldzkiej (proponowany jest supermarket do 2.000m2), zieleń wzdłuż ulicy Kotucza (parking zamiast drzew, chroniących przed hałasem i zanieczyszczeniem powietrza), drzewa na osiedlu przy ul. Zebrzydowickiej / Janke-Waltera i wiele innych lokalizacji.
Urzędowy formularz jest przez nas wstępnie wypełniony. Oczywiście mogą Państwo zacząć wypełniać formularz od zera i wpisać tam dokładnie to, co chcą.
Tu są pliki z przykładowymi wnioskami i instrukcją
Patrzę sobie z wysokości GoogleMaps na ulicę Sławików i nie mogę sobie wybić z głowy pasa zieleni z jednej strony tej ulicy. Te 40 czy też miejscami może nawet 50 metrów zieleni istnieje do dziś. W tej zieleni wybudowano w swoim, minionym czasie dwa budynki: Sławików 6 i Sławików 14. Obie budowle nie zniszczyły do końca rosnącej w tym miejscu zieleni. Większy problem zrobił płot Zakładu Energetycznego, który przeciął ciąg komunikacyjny za pasem zieleni. Od strony ulicy Wodzisławskiej za skwerem jest miniuliczka kończąca się blokadą na parkingu Netto przed płotem Zakładu Energetycznego. Od strony ulicy Raciborskiej około 50 metrów przed ulicą Sławików nie ma uliczki, ale jest bardzo uczęszczana ścieżka piesza w kierunku ulicy Wodzisławskiej. Gdyby nie Zakład Energetyczny ścieżka swobodnie mogła się kończyć we wspomnianej wcześniej miniuliczce. To bardzo ważny i historyczny trakt pieszy. Chodziłem nim czasami w latach 60. Częściej używałem tej ścieżki w latach 80. i 90. Niedawno moje dzieci potwierdziły, że jeszcze częściej niż ja korzystały z tej ścieżki nawet już w 21. wieku. A teraz widzę, że to naprawdę ciąg pieszy bardzo mocno użytkowany. Nie ma samochodów, jest dużo cienia i jest wielu, wielu chętnych do spaceru, ale również i do marszu szybkim krokiem. Czy wszyscy tak, jak ja i moje dzieci chodzą tutaj na trasie od Nowin do Centrum? Tak czy siak to jeden z bardzo ważnych szlaków pieszych w Rybniku.
Czy wszyscy, tak jak ja i moje dzieci, chodzimy tędy pieszo z Nowin do Centrum?
Przejdźmy się ulicą Sławików od Wodzisławskiej do Raciborskiej
Popatrzcie na fotografie zrobione 19 października. Jesienią zieleń mieni się wszystkimi kolorami. To ciągle atrakcyjny zielony zakątek Rybnika. To dzięki tej zieleni można nadal mówić, że Rybnik jest zielonym miastem na Śląsku. Mimo, że jeden jedyny park: Kozie Góry to znacznie mniej niż wypadałoby mieć przestrzeni parkowych w mieście tej wielkości. Zacznijmy fotograficzny spacer ulicą Sławików od ulicy Wodzisławskiej do Raciborskiej. Kliknijcie zdjęcia, jeśli chcielibyście je zobaczyć z bliska.
Pobuszujmy z aparatem na skwerze od strony ulicy Raciborskiej
Tu oprócz nasadzonych klonów widać całkiem sporo drzew znacznie starszych. Drzew z historią przycinania. Często zbyt nadmiernego. Jest też być może nie przycinana brzoza o parametrach pozwalających ogłosić ją pomnikiem przyrody. Kliknijcie zdjęcia, jeśli chcielibyście je zobaczyć z bliska.
Wróćmy do Wodzisławskiej ścieżką za zielenią
Ale się zrobiło kameralnie. To tutaj spotykaliśmy ostatnio bardzo często przechodniów. O dziwo udawało się z nimi nawiązać kontakt słowny i podyskutować o zieleni, ale także o takich pięknych miejscach w Rybniku. I tylko fajniej by było gdyby żłobkowiczom można powiększyć ogród kosztem otaczającego go dojazdu do garaży. Z pomocą dobrego architekta to da się zrobić. Kliknijcie zdjęcia, jeśli chcielibyście je zobaczyć z bliska.
No to już widać jak jest. Czy na pewno zburzenie budynku przy Sławików 14 i wybudowanie tu sześciokondygnacyjnego bloku mieszkalnego z konieczną utratą zieleni cokolwiek poprawi w krajobrazie ulicy Sławików i odczuciach okolicznych mieszkańców?
Poprawiać? Remontować? Czy burzyć i budować sześciokondygnacyjny klocek?
Na Sławików starczy uporządkować, poprawić i wyremontować.
W ramach porządkowania warto by było zlikwidować wszelkie płoty. W końcu po co oddzielać płotem zieleń od zieleni. Nawet Tauron można by poprosić, żeby w ramach swoich ogólnie znanych zielonych działań odtworzył na swoim terenie ścieżkę pieszą za zielenią i wprowadził niezbędne nasadzenia drzew wzdłuż niej. To zapewne nie wadziłoby istniejącym w tych miejscach parkingom Tauronu.
Wiele problemów można poprawić na tym terenie poprzez rozbetonowanie dojazdów i mikroparkingów nikomu tak naprawdę nie przypisanych zarówno w okolicy budynku Sławików 6, jak i Sławików 14. To dałoby między innymi dodatkową zieloną przestrzeń dla ogrodu Pozytywnego Żłobka.
Budynek Sławików 6 już przeszedł jakiś pozytywny remont. Wystarczyłoby pewnie zlikwidować niepotrzebne już nikomu schody z jednej strony. Budynek Sławików 14 to teraz już tylko osiedlowy sklep MAX. Przypuszczam, że to ewenement na skalę całego Rybnika, że pomimo pobliskich marketów Netto i Kaufland ludzie wolą kupować w swoim osiedlowym sklepie. Ten sklep spaja w jakimś stopniu społeczność tu mieszkającą. Remontowanie tego budynku z zapewnieniem ciągłości pracy sklepu i to najlepiej bez podnoszenia mu czynszu, to by była inwestycja Urzędu Miasta w mieszkańców, a nie w beton.
Czy Urząd Miasta w Rybniku chce zainwestować w mieszkańców ulicy Sławików?
1 lipca 2025 r. zebrał się Zespół Lokalnej Współpracy (ZLW) wraz z kierownictwem Nadleśnictwa Rybnik i odpowiedzialnymi za przygotowanie Planu Urządzania Lasu (tzw. PUL) urzędnikami Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych (RDLP) w Katowicach. O czym rozmawialiśmy?
Praktycznie jedyny temat to przedyskutowanie uwag do protokołu z Narady Urządzeniowej, zgłoszonych przez Joannę i Stanisława Bulandrów (pozostali członkowie ZLW uwag nie zgłosili).
Z tymi uwagami mogą się Państwo zapoznać poniżej — na kolejnych ilustracjach. Dyskusja polegała praktycznie na wzajemnym przetłumaczeniu pojęć z języka leśniczego na polski i odwrotnie. Nie sporządzono żadnych notatek. Niemniej — zdaniem niżej podpisanych autorów uwag oraz uczestników dyskusji — można przyjąć, że wzajemnie się rozumiemy. Nasze wnioski pozostają wnioskami, są dla leśników zrozumiałe. Obiecano włączyć je do dokumentacji PUL. Pozostaje czekać na decyzje, w jaki sposób i w jakim zakresie zostaną w procesie tworzenia PUL dla Rybnika uwzględnione.
Niejako przy okazji dowiedzieliśmy się, że w wyniku niedawno zakończonego procesu konsultacji założeń PUL RDLP w Katowicach otrzymało od mieszkańców i samorządów z terenu nadleśnictwa ponad 60 wniosków. Podobno wśród wniosków są wnioski samorządów Jastrzębia, Wodzisławia, Rybnika, Żor.
Nadal nie ma podpisanej przez wszystkich uczestników ZLW opinii do Narady Urządzeniowej (co jest wymagane w nowej procedurze tworzenia PUL). Podpisywaliśmy tylko listę obecności i zgodę na wykorzystanie wizerunku.
Prosimy czytelników tego wpisu o dalsze wspieranie naszych działań. Kolejne konsultacje będą dotyczyć nie założeń, a konkretów!
Joanna i Stanisław Bulandrowie
Uwaga: kliknięcie kolejnej strony ilustracji ułatwia czytanie.
Dlaczego ten las jest ważny? Naturalna ścieżka dydaktyczna — siedlisko bobrów, naturalna retencja wody w przyrodzie, miejsce spacerów dla wielu Rybniczan
Dlaczego ten las jest ważny? Cudowne miejsce do odpoczynku podczas spaceru ścieżką spacerowo-rowerową wzdłuż Nacyny i Drogi Regionalnej Racibórz-Pszczyna. Piękne walory estetyczne. Jest buforem dla hałasu od strony ruchliwej drogi.
Opis położenia: Zamysłów Obszar: 25,56 ha Adresy leśne: 02-27-2-10-8
Las Paruszowiec
Dlaczego ten las jest ważny? Las intensywnie wykorzystywany spacerowo i sportowo. Las bardzo ostatnio zubożony przez rębnie zupełne. Jeśli musi być tam prowadzona jakakolwiek gospodarka leśna to powinna nie niszczyć więcej leśnego krajobrazu, oszczędzać występujące tu drzewa o charakterze pomnikowym..
Dlaczego ten las jest ważny? Las położony najbliżej mojego miejsca zamieszkania(bloku), Codzienne miejsce spacerów, Kiedy idę z wnukami ze szkoły wybieramy drogę przez ten las. Zawsze znajdujemy coś ciekawego do obserwacji, nauki czy zabawy.
Opis położenia: Między Nowinami, Zebrzydowicami i Orzepowicami Obszar: 68,32 ha Adresy leśne: 02-27-2-10-163, 02-27-2-10-164, 02-27-2-10-165
Las na Beacie
Dlaczego ten las jest ważny? Las ten spełnia funkcję relaksacyjne edukacyjne. Pozwala na obserwacje i rekreacje.
Opis położenia: Niewiadom Obszar: 62,21 ha Adresy leśne: 02-27-2-10-178, 02-27-2-10-179, 02-27-2-10-180
Pojezierze Palowickie
Dlaczego ten las jest ważny? To wspaniała przyroda, bardzo ważne miejsce ze śladami historii przemysłu na Górnym Śląsku, miejsce spacerów i rekreacji sportowej mieszkańców Żor. Miejsce warte by je jednak uchronić od kolei wielkich prędkości (da się zmienić trasę). No i odtwarzanie trasy kolejowej między Jastrzębiem i Katowicami mogłoby też iść wzdłuż przesuniętej linii CPK.
Dlaczego ten las jest ważny? Doskonały teren krajobrazowy i przyrodniczy, ostatni fragment kompleksu leśnego dla dalszych pokoleń. Lasy w rejonie Popielowa, Jankowic i Marklowic pełnią ważną funkcję dla okolicznych mieszkańców w postaci możliwości rekreacyjnych i poznawania przyrody np. trakt marklowicki. Cenne zasoby lasu bukowego w rejonach wąwozów i jarów wraz z cennym ekosystem rozlewiska, łąk w rejonie Waldwizy.
Opis położenia: Rybnik Radziejów ul. Niepodległości, ul. Źródlana, Jankowice ul. Nowa, Radlin/Marklowice ul.Wiosny Ludów Obszar: 208,5 ha Adresy leśne: 02-27-2-10-16, 02-27-2-10-17, 02-27-2-10-18, 02-27-2-10-21, 02-27-2-10-22, 02-27-2-10-23, 02-27-2-10-24, 02-27-2-10-25, 02-27-2-10-26, 02-27-2-10-27, 02-27-2-10-28, 02-27-2-10-36
Wzgórze Ramża
Dlaczego ten las jest ważny? Ramża – to wzgórze o wysokości 325 m n.p.m., najwyższe naturalne wzniesienie Płaskowyżu Rybnickiego. Porastają ją wieloletnie buki oraz dęby. Ogromną zaletą tego obszaru są żyzne gleby i szczególnie urozmaicone ukształtowanie terenu. Osoby korzystające z tego lasu nie mogą zachwycić się jego pięknem. Z historią Ramży wiążą się również ściśle dzieje lokalnego górnictwa węglowego. W początkach XIX w. na terenie wzniesienia powstało kilka kopalń węgla, należących głównie do właścicieli Bełku, jednak jeszcze w tym samym stuleciu zlikwidowanych. W okresie wielkiego kryzysu gospodarczego (lata 30-te XX w.) na wzgórzu powstały liczne nielegalne miejsca wydobycia węgla, zwane tutaj biedaszybami, które do dziś możemy odnaleźć podczas spaceru. które do dziś możemy odnaleźć podczas spaceru. Obszar ten ma szczególne znaczenie dla lokalnego społeczeństwa jako miejsce spotkań i rekreacji. Pragnę podkreślić wartość przyrodniczą tego obszaru, ale także jego znaczenie kulturowe, będące świadectwem historii regionu. Las ten ma szczególne znaczenie i jest cenny przyrodniczo. Dlatego zależy nam, aby ten obszar został zachowany dla przyszłych pokoleń.
Opis położenia: sołectwo Bełk Obszar: 107,02 ha Adresy leśne: 02-27-3-14-379, 02-27-3-14-380, 02-27-3-14-388, 02-27-3-14-389
Las Buzowice
Dlaczego ten las jest ważny? To nasz las spacerowy rekreacyjny, jest to miejsce wypoczynku i spędzenie wolnego czasu mieszkańców Buzowic i okolic. Zaznaczony został fragment, ale ten obszar do Jejkowic, Zebrzydowic to „nasz” las. Od jakiegoś czasu odbywają się w nim znaczne wycinki co nieco zmieniło jego charakter i poziom zalesienie, ale mamy nadzieję, że szybko się odbuduje i znowu będzie dobrze.
Opis położenia: Rybnik Buzowice (wejście od ul. Frontowej) Obszar: 120,48 ha Adresy leśne: 02-27-2-10-171, 02-27-2-10-172, 02-27-2-10-173, 02-27-2-10-176, 02-27-2-10-177
Las Lubomski
Dlaczego ten las jest ważny? Las odgrywa kluczową rolę społeczną, a jego znaczenie wykracza daleko poza funkcje przyrodnicze i gospodarcze. Ludzie stłoczeni w miastach Racibórz i Wodzisław mogą uciec od zgiełku codzienności. Spacery, bieganie, jazda na rowerze, grzybobranie czy zwykłe przebywanie w naturze sprzyjają: redukcji stresu, poprawie zdrowia psychicznego, budowaniu więzi społecznych. Niezwykłe walory przyrodnicze tego miejsca. Duży obszar starodrzewia, bezcennego i urokliwego. Całość tego kompleksu zasługuje na objęcie funkcją społeczną i ochroną przyrodniczą.
Opis położenia: Lubomia, las z grodem Gołęszczyców i gródkiem stożkowatym Kotówka Obszar: 612 ha Adresy leśne: 02-27-2-11-205, 02-27-2-11-206, 02-27-2-11-207, 02-27-2-11-208, 02-27-2-11-210, 02-27-2-11-211, 02-27-2-11-212, 02-27-2-11-213, 02-27-2-11-214, 02-27-2-11-215, 02-27-2-11-216, 02-27-2-11-217, 02-27-2-11-218, 02-27-2-11-219, 02-27-2-11-220, 02-27-2-11-221, 02-27-2-11-222, 02-27-2-11-223, 02-27-2-11-224, 02-27-2-11-225, 02-27-2-11-226, 02-27-2-11-227, 02-27-2-11-228, 02-27-2-11-229, 02-27-2-11-230, 02-27-2-11-231, 02-27-2-11-232, 02-27-2-11-233, 02-27-2-11-234, 02-27-2-11-235, 02-27-2-11-236, 02-27-2-11-237, 02-27-2-11-238
Las bukowy przy Twardym Potoku
Dlaczego ten las jest ważny? Miejsce spacerów – urozmaicony teren, las bukowy
Opis położenia: Zwonowice (na zachód od Zwonowic) Obszar: 291,29 ha Adresy leśne: 02-27-2-08-84, 02-27-2-08-85, 02-27-2-08-86, 02-27-2-08-87, 02-27-2-08-87A, 02-27-2-08-88, 02-27-2-08-89, 02-27-2-08-90, 02-27-2-08-91, 02-27-2-08-91A, 02-27-2-08-92
Las Królewiok, Las Maliga
Dlaczego ten las jest ważny? Są to resztki lasu izolujące dzielnicę od hałdy, wysypiska śmieci i Drogi Regionalnej. Jako park leśny choć trochę rekompensowałby mieszkańcom utratę lasu
Opis położenia: Dzielnica Meksyk Obszar: 96,48 ha Adresy leśne: 02-27-2-10-1, 02-27-2-10-2, 02-27-2-10-3, 02-27-2-10-4, 02-27-2-10-5
Las Wyrębina, Gzel
Dlaczego ten las jest ważny? Miejsce spacerów – istotne ze względu na położenie nad wodą. Mogłoby zostać przekształcone w leśny park miejski
Opis położenia: Orzepowice, Zebrzydowice, Chwałęcice Obszar: 115,04 ha Adresy leśne: 02-27-2-10-159, 02-27-2-10-160, 02-27-2-10-160A, 02-27-2-10-161, 02-27-2-10-162, 02-27-2-10-163A
Las Rauden
Dlaczego ten las jest ważny? Miejsce całorocznych spacerów chętnie odwiedzane nie tylko przeze mnie. Między innymi w trakcie pandemii miejsce, do którego dawało się dotrzeć bez narażania się na spotkania z władzami
Dlaczego ten las jest ważny? Stary bezcenny dla niecki raciborskiej las. Racibórz potrzebuje filtracji powietrza, bezcenny teren dla spacerowiczów z okolicznego Raciborza, Kobyli, Rydułtów i Rybnika. Ze względu na bardzo drastyczne wycinki w starych tak zwanych płucach Śląska, czyli Rudy raciborskie Kuźnia, Nędza, Szymocice prosimy o ogłoszenie tego lasu nowymi płucami niecki raciborskiej. Okręg raciborski dramatycznie potrzebuje nowych płuc, czyli obszaru dostarczającego tlen, ciszę, relaks, zieleń. Stare drzewa są bezcenne — produkują wielokrotnie więcej tlenu niż młode drzewa.
Opis położenia: Las Życiński za Kobylą koło Łańce Obszar: 335,05 ha Adresy leśne: 02-27-2-09-186, 02-27-2-09-186A, 02-27-2-09-187, 02-27-2-09-188, 02-27-2-09-189, 02-27-2-09-189A, 02-27-2-09-190, 02-27-2-09-191, 02-27-2-09-192, 02-27-2-09-193, 02-27-2-09-194, 02-27-2-09-195, 02-27-2-09-196
Śledząc z ciekawością postępy Rybnickiego Okręgu Wodorowego ROW 2.0, czyli projektu realizowanego przez Miasto Rybnik i Politechnikę Śląska, napotkaliśmy informację o budowie Laboratorium “Eko-Dom Energia” – jednorodzinnego domu na terenie Kampusu. Ze zdziwieniem odkryliśmy, że działka przekazana w celu realizacji tego projektu jest… zadrzewioną częścią popularnego Parku Tematycznego nad Nacyną, im. Adama Fudalego. Idąc tym tropem przeanalizowaliśmy faktyczny wpływ Eko-Domu na Park i… na ile jest to eko pomysł.
Projekt „Eko”-domu, sporządzony przez Politechnikę Śląską, stoi w sprzeczności z zasadami zrównoważonego projektowania architektonicznego, którego fundamentalną zasadą jest minimalizowanie negatywnego wpływu na środowisko. Działka wyznaczona przez UM Rybnik nie jest odpowiednia dla realizacji zrównoważonego projektu, a sam projekt w obecnej formie jest dla Politechniki wizerunkowym obciążeniem.
wykorzystanie wysokoemisyjnych materiałów budowlanych,
promuje transport indywidualny w centrum miasta,
prezentowana koncepcja nie oferuje kulturowej wartości dodanej.
Projekt Eko-Domu łamie zapisy Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, Uchwały o Parku Kulturowym z 2024, Paktu Architektoniczno-Urbanistycznego Dla Klimatu, przyjętego przez Stowarzyszenie Architektów Polskich (SARP).
Projekt badawczy Politechniki winien nie tylko spełniać postulaty Paktu, ale wychodzić poza nie, a kwota 6.000.000 PLN wystarczy, aby zrealizować prawdziwie ekologiczny projekt. Wykorzystajmy okazję, aby zademonstrować, jak budować z najmniejszym kosztem dla środowiska.
Budujmy tam, gdzie już jest nieprzepuszczalna powierzchnia. Budujmy bez naruszania drzewostanu i bez utraty bioróżnorodności
Wybierzmy inną działkę z poszanowaniem układu urbanistycznego Kampusu i adekwatną dla funkcji mieszkalnej.
Budujmy z bioregionalnych, organicznych materiałów, np. drewna, rozwijając lokalne rzemiosło. Wspierajmy innowacyjne budownictwo cyrkularne, czyli np. mapowanie i wykorzystanie lokalnych materiałów rozbiórkowych. Generujmy innowacje z korzyścią dla Miasta Rybnik.
Dbajmy o lokalne, najkrótsze łańcuchy dostaw materiałów budowlanych. Wspierajmy lokalnych rzemieślników i wytwórców, a nie koncerny produkujące cement i beton – najmniej ekologiczny z dostępnych materiałów budowlanych.
Pytajmy o podstawy: co badamy za pomocą domku jednorodzinnego w centrum miasta? Tutaj odrzucamy nieodpowiedzialny scenariusz wspomagania budownictwa jednorodzinnego, odpowiadającego za rozlewanie się miast, oraz gigantyczne koszty społeczne i infrastrukturalne dla samorządów. Rozumiemy, że projekt ma na celu badanie alternatywnych źródeł niskoemisyjnych dla istniejących domów, mitygując negatywne aspekty Urban Sprawl. Pozostaje pytanie o zasadność lokalizacji projektu w centrum miasta, zaburzającej wskaźniki badawcze.
W dobie kurczących się zasobów naturalnych gigantyczny tzw. wbudowany ślad węglowy betonu, brak poszanowania dla przestrzeni publicznej i urbanistyki zabytkowego układu, brak konsultacji ze stroną społeczną i brak poszanowania dla istniejącej zieleni i dojrzałych drzew jest negatywnym świadectwem dla osób i instytucji zaangażowanych w ten proces.
Potraktujmy ten projekt jako prawdziwie ekologiczne wyzwanie, a nie zwykły greenwashing. Jest jeszcze czas na wybór alternatywnej działki i na inny projekt.
pierwsze Centrum Aktywności Lokalnej wybudowano w Rybniku na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku? Konkretnie przy ulicy Chabrowej. Aktualnie są to budynki Chabrowa 7 i Chabrowa 9. Do kompleksu należy również mały amfiteatr pomiędzy budynkami. Architekci i urbaniści, planując osiedle, nie mieli wątpliwości, że oprócz miejsca na handel potrzebne jest miejsce na aktywność integracyjną mieszkańców.
Bliźniacze budynki z mini amfiteatrem - Chabrowa 7 i Chabrowa 9
Budynki nigdy nie stały się CAL-em, bo w tamtych czasach niczego nie można było dać bezpośrednio w ręce obywateli. Ale przez 40 lat cały kompleks służył społeczeństwu. Wielu z nas pamięta modelarnię funkcjonującą tam przez wiele lat. Jak tylko dowiedzieliśmy się o planowanej w jednym z budynków bibliotece i o zabraniu społeczeństwu drugiego budynku na archiwum, Joanna Bulandra wystosowała petycję do Prezydenta Piotra Kuczery.
Petycja w sprawie CAL połączonego z filią biblioteki na ulicy Chabrowej
Od niedawna jeden z budynków zamieniono na prowizoryczne archiwum urzędniczej dokumentacji. Czy to jest najlepsze przeznaczenie, jakie mogliby sobie mieszkańcy Nowin wymarzyć? Mieszkańcy, którzy za wybudowanie tych budynków zapłacili swoimi wkładami do spółdzielni! Niech teraz mieszkańcy NOWIN pamiętają, że — chyba niechcący!? — zainwestowali w aktualne składowisko starych miejskich dokumentów. Takie składowisko dokumentów w samym centrum osiedla to naprawdę „najlepsza” rzecz, jaka mogła się temu osiedlu przytrafić?
Odpowiedź Prezydenta Piotra Kuczery na petycję o CAL na ulicy Chabrowej
Staraliśmy się przekonać Pana Prezydenta, że przeznaczenie budynku w samym centrum osiedla mieszkaniowego na archiwum nie jest dobrą decyzją. Jest raczej zmarnowaniem potencjału tego zespołu budynków. Obydwa budynki — ze swobodnym dostępem mieszkańców i pod zarządem biblioteki — mogłyby być perełką kulturalną tego miasta. To byłoby miejsce równie dobre dla mieszkańców, jak halo! Rybnik — otwarte dla wszystkich.
Pismo do Prezydenta Piotra Kuczery komentujące jego odpowiedź
Drugi CAL w Rybniku to kolejny świetny projekt architektoniczny. Nagradzany wieloma nagrodami, wybudowany dla mieszkańców dzielnicy Kłokocin. Rybniczanie dużo wiedzą o nagrodach dla tego CAL, ale trudno się doszukać informacji o tym, co się w tym przybytku dzieje. Może tak ma być. W końcu ma służyć tylko lokalnym mieszkańcom…
1 marca 2025 roku Rada Dzielnicy Orzepowice otworzyła trzeci w Rybniku CAL. Ludzie wychodzili, wydeptali, a w końcu sami wyremontowali lokal.
Byliśmy na tym otwarciu. Z racji bliskości Orzepowic i Nowin chcielibyśmy działania orzepowiczan wspierać. Pierwsze propozycje złożyliśmy — mamy nadzieję, że wzbudzą zainteresowanie.
I to już koniec wyliczania Centrów Aktywności Lokalnej w 27 dzielnicach Rybnika
Nowiny to najliczniejsza dzielnicy Rybnika, dzielnica blokowisk i parkingów. Nie ma tu miejsc na swobodną integrację mieszkańców. Nie uważacie, że CAL na Nowinach jest bardzo potrzebny? Jeśli jest potrzebny, to chyba musimy zrobić go sami — bez Prezydenta, bez Urzędu Miasta, bez Rady Miasta. Zróbmy go w internetowej CHMURZE, a jak będziemy chcieli się spotkać na żywo, to spotkamy się POD CHMURKĄ. Innych możliwości nie mamy…